Na poczatek warto podkreślić, że pośrednik nieruchomości nie ponosi bezpośredniej odpowiedzialności ustawowej za brak świadectwa charakterystyki energetycznej - kara grzywny obciąża właściciela lub sprzedającego. Ale to nie oznacza, że temat pośrednika nie dotyczy. Wręcz przeciwnie - od 2023 roku pośrednik ma obowiązek podawania wskaźników energetycznych (EP, EK, EU) w każdym ogłoszeniu, ryzykuje utratę prowizji przy zerwanych transakcjach z powodu braku dokumentu, ponosi odpowiedzialność zawodową wobec klienta, a jego ubezpieczenie OC może nie pokryć strat wynikających z zaniedbania tego obszaru. Dla biura, które obsługuje kilkadziesiąt transakcji rocznie, sprawne zarządzanie tematem świadectw energetycznych to nie kwestia „opcji", tylko standardu profesjonalnej pracy.
Ten artykuł jest przewodnikiem dla właścicieli biur nieruchomości, pośredników w obrocie nieruchomościami, doradców kredytowych obsługujących transakcje i wszystkich, którzy zawodowo mają styczność ze sprzedażą i najmem mieszkań, domów i lokali. Wyjaśniamy krok po kroku: kto formalnie odpowiada za świadectwo, jakie obowiązki ma pośrednik w praktyce, jakich ryzyk unikać i jak zorganizować proces w biurze, żeby świadectwa nie były źródłem stresu, opóźnień i strat.
Zgodnie z art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 2014 r. o charakterystyce energetycznej budynków obowiązek zapewnienia sporządzenia świadectwa spoczywa na:
Pośrednika nieruchomości w tym katalogu nie ma. I to zamyka sprawę odpowiedzialności ustawowej — pośrednik nie może zostać ukarany grzywną z art. 41 tej ustawy za brak świadectwa. Kara (do 5 000 zł) idzie zawsze na właściciela lub sprzedającego.
Formalny brak odpowiedzialności ustawowej to jednak nie koniec historii a raczej dopiero jej początek. W praktycznej relacji z klientem, notariuszem, kupującym i innym pośrednikiem, temat świadectwa spoczywa w dużej mierze na barkach pośrednika.
Wniosek dla biura jest jasny, bo nawet jeśli formalnie nie odpowiadasz, w praktyce zawsze odpowiadasz. Dlatego warto mieć proces, standardy i zaufanego partnera audytorskiego.
To jest przepis, o którym wielu pośredników i biur wciąż nie wie, a którego złamanie może rodzić poważne konsekwencje. Nowelizacja ustawy o charakterystyce energetycznej budynków, obowiązująca od 28 kwietnia 2023 r., wprowadziła obowiązek podawania wskaźników energetycznych w treści ogłoszeń o sprzedaży lub wynajmie nieruchomości.
Jeżeli dla nieruchomości (lub budynku, w którym znajduje się lokal) istnieje świadectwo charakterystyki energetycznej, każde ogłoszenie sprzedaży lub najmu musi zawierać trzy wskaźniki:
Obowiązek dotyczy ogłoszeń na portalach nieruchomościowych (Otodom, OLX, Morizon, Nieruchomości-online, Domiporta itd.), w prasie, na witrynach biur nieruchomości, na social mediach i w materiałach drukowanych.
Tu robi się ciekawie. Ustawa nie wskazuje wprost pośrednika jako podmiotu odpowiedzialnego za treść ogłoszenia, ale w praktyce:
Standardem powinno być pytanie przy każdej nowej ofercie: „Czy istnieje świadectwo energetyczne dla nieruchomości? Jeśli tak, poproszę o dane EP, EK, EU do ogłoszenia. Jeśli nie to warto zamówić je od razu, żeby ogłoszenie było kompletne i żeby uniknąć opóźnienia przy akcie".
To jeden z tych detali, który odróżnia profesjonalne biuro od amatorskiego. I to punkt, w którym audytor energetyczny może być bezcennym partnerem — bo przy każdej nowej ofercie klient dostaje szybko wystawione świadectwo z gotowymi wskaźnikami do wklejenia w ogłoszenie.
Skoro pośrednik nie płaci grzywny ustawowej, warto zadać pytanie: co realnie mu grozi?
Pośrednik działa na podstawie umowy pośrednictwa i ma obowiązek profesjonalnego prowadzenia sprawy. Jeżeli:
to poszkodowany właściciel może wystąpić z roszczeniem cywilnym o odszkodowanie, obniżenie prowizji lub jej zwrot. Sądy w tej kwestii coraz częściej stają po stronie klienta, jeśli można wykazać, że pośrednik nie dopełnił standardu należytej staranności.
Zgodnie z tym przepisem, pośrednik ma obowiązek wykonywać czynności zgodnie z zasadami wynikającymi z przepisów prawa i standardami zawodowymi, ze szczególną starannością. Niedopełnienie tego obowiązku może skutkować:
Zgodnie z ustawą, pośrednik ma obowiązkowe ubezpieczenie OC. W teorii pokryje szkody wynikające z błędów w prowadzeniu spraw. W praktyce:
Innymi słowy: OC może nie pokryć wszystkich strat, a przy skrajnych naruszeniach — może zostać zakwestionowane. Lepszą strategią jest po prostu nie doprowadzać do sytuacji, w których świadectwo brakuje w kluczowym momencie.
Najbardziej niedoceniane, a często najkosztowniejsze. Klient, który stracił dobrego kupującego przez brak świadectwa, opisze to na Google Maps, w opiniach portali, wśród znajomych. Jedna negatywna opinia z konkretnym zarzutem typu „pośrednik nie sprawdził świadectwa, straciłem transakcję" potrafi zniechęcić kilkudziesięciu potencjalnych klientów w kolejnych miesiącach.
Praktyka pokazuje pięć typowych scenariuszy, w których brak dobrze zorganizowanego procesu świadectw uderza w biuro nieruchomości:
„Akt za 3 dni, świadectwa nie ma"
Klasyk. Notariusz dzwoni na dwa dni przed aktem z pytaniem o świadectwo. Pośrednik dowiaduje się, że właściciel „myślał, że pośrednik się tym zajmie". Zaczyna się gorączkowe szukanie audytora, który wystawi dokument w 24h. Cena za pilne świadectwo — dwa razy wyższa niż standardowa. Nerwy właściciela, kupującego i pośrednika. Ryzyko przesunięcia aktu i utraty transakcji. Rozwiązanie to stały partner audytorski z możliwością realizacji w 24h. Więcej o tym: Pilne świadectwo energetyczne do aktu notarialnego – jak zdążyć w 24h.
„Świadectwo z internetu — okazało się nieważne"
Właściciel, żeby zaoszczędzić, zamówił świadectwo online za 89 zł. Audytor okazał się niewpisany do CRCEB (Centralny Rejestr Charakterystyki Energetycznej Budynków), świadectwo nie zostało zarejestrowane. Notariusz odmawia akceptacji dokumentu, wymaga wpisu do rejestru. Trzeba zamawiać nowe świadectwo, tym razem u sprawdzonego audytora. Akt się przesuwa, klient obwinia pośrednika, że nie zweryfikował dokumentu.
Rozwiązanie: świadome ostrzeganie klientów przed „tanimi świadectwami z internetu" i rekomendowanie sprawdzonych audytorów.
„Kupujący czyta świadectwo i żąda obniżki ceny"
Świadectwo pokazuje klasę energetyczną G (najgorszą). Kupujący zdaje sobie sprawę z realnych kosztów eksploatacji, wraca do stołu negocjacyjnego z żądaniem obniżenia ceny o 20-30 tys. zł. Klient (sprzedający) jest wściekły, że pośrednik „nie ostrzegł go" o wpływie klasy energetycznej na cenę.
Rozwiązanie: wystawianie świadectwa przed ogłoszeniem oferty, a nie tuż przed aktem. Wtedy cena ofertowa uwzględnia realną klasę, a nie tworzy się dysonans w trakcie negocjacji.
„Ogłoszenie odrzucone przez portal - brak wskaźników EP"
Otodom lub inny portal zaczyna oznaczać ogłoszenia bez EP jako „niekompletne" lub całkowicie je odrzuca. Ogłoszenie traci widoczność, mniejsza liczba wyświetleń, gorsze wyniki sprzedaży. Właściciel oczekuje od pośrednika, że biuro poradzi sobie z takim problemem.
Rozwiązanie: świadectwo przed publikacją ogłoszenia, z gotowymi wskaźnikami do wklejenia.
„Kupujący cofnął ofertę po zobaczeniu klasy energetycznej"
Klient rezerwacyjny wycofuje się po otrzymaniu świadectwa, bo widzi klasę F lub G i przelicza koszty ogrzewania. Pośrednik traci potencjalnego kupującego, wraca do promocji ogłoszenia. Można było tego uniknąć, gdyby świadectwo było znane od początku procesu — kupujący sam by się nie zainteresował, albo od razu poszedłby na negocjacje.
Rozwiązanie: transparentność od pierwszego kontaktu - świadectwo i wskaźniki znane wszystkim stronom od dnia opublikowania oferty.
Praktyczny plan, kiedy w cyklu transakcji świadectwo powinno się pojawić:
Krok 1: Pierwsze spotkanie z klientem (właścicielem)
Pierwsze pytanie na temat dokumentów: „Czy jest świadectwo charakterystyki energetycznej dla nieruchomości?". Jeśli nie, wyjaśnienie obowiązku i rekomendacja zamówienia od razu — argumentem jest zarówno obowiązek do aktu, jak i wymóg wskaźników w ogłoszeniu.
Krok 2: Przed publikacją ogłoszenia
Świadectwo wystawione i w rękach klienta. Wskaźniki EP, EK, EU wklejone w treść ogłoszenia. Klasa energetyczna widoczna — to zwiększa zaufanie kupujących i eliminuje niepotrzebne surpryzy na etapie umowy przedwstępnej.
Krok 3: Umowa przedwstępna
W umowie warto wpisać potwierdzenie, że nabywca zapoznał się ze świadectwem i zna klasę energetyczną nieruchomości. To zabezpiecza właściciela (i pośrednika) przed późniejszymi roszczeniami.
Krok 4: Przed aktem notarialnym
Świadectwo w wersji przekazywanej nabywcy (zwykle PDF z podpisem kwalifikowanym lub oryginał papierowy). Weryfikacja, w jakiej formie akceptuje je konkretny notariusz.
Krok 5: Akt notarialny
Świadectwo przekazywane kupującemu, notariusz odnotowuje ten fakt w treści aktu. Jeśli świadectwa brakuje — notariusz i tak sporządzi akt, ale pouczy sprzedającego o karze grzywny. Więcej o roli notariusza: Czy notariusz może odmówić podpisania aktu bez świadectwa energetycznego?.
Kluczowa zasada dla pośrednika jest jasna: świadectwo powinno być gotowe przed publikacją ogłoszenia, nie „przed aktem". Cała reszta procesu jest wtedy prostsza, przewidywalna i wolna od stresu.
Prowadzisz biuro nieruchomości i chcesz uporządkować proces świadectw energetycznych? Zamiast szukać audytora „ad hoc" dla każdego kolejnego klienta, warto zbudować stałą współpracę, która daje biuru pewność, klientowi jakość, a transakcji sprawne zamknięcie.
Co oferujemy biurom nieruchomości:
Zadzwoń do nas +48 501 564 561 lub napisz gcert.biuro@gmail.com a przedstawimy propozycję współpracy dostosowaną do skali działania Twojego biura i typu obsługiwanych nieruchomości. Możemy zacząć od próbnej realizacji dla najbliższego klienta, żebyś mógł sam ocenić jakość i wygodę współpracy.
Sprawdź pełną ofertę świadectw i audytów energetycznych G-CERT